Ks. Benedykt Glinkowski
PRAWO KANONICZNE O CHRZCIE ŚWIĘTYM - na podstawie
>>>
Wstęp
Pisząc na temat chrztu św., jak również z czasem o innych sakramentach,
pragnę przybliżyć zainteresowanym wymogi jakie prawo Kościoła
stawia przed tymi, którzy mają zamiar korzystać z dóbr sakramentalnych.
W związku z tym, źródłem do niniejszego artykułu jest przede
wszystkim obowiązujący Kodeks prawa kanonicznego i aktualne
dokumenty wydawane przez Episkopat Polski.
Sakramenty ustanowione przez Chrystusa: chrzest, bierzmowanie,
Eucharystia, pokuta, namaszczenie chorych, kapłaństwo i małżeństwo,
tworzą w sposób szczególny wspólnotę Kościoła. Stąd też troska
Prawodawcy uzewnętrzniona w kan. 840 KPK: Sakramenty Nowego Testamentu,
ustanowione przez Chrystusa i powierzone Kościołowi, jako czynności
Chrystusa i Kościoła, są znakami oraz środkami, poprzez które
wyraża się i wzmacnia wiara, oddawany jest Bogu kult i dokonuje
się uświęcenie człowieka. Z tej to racji w najwyższym stopniu
przyczyniają się do wprowadzenia, umocnienia i zamanifestowania
kościelnej wspólnoty. Dlatego w ich sprawowaniu święci szafarze
oraz pozostali wierni winni okazać najwyższy szacunek i należną
pilność.
Pragnę nie tyle podkreślić ważność sakramentów w życiu Kościoła,
ale przede wszystkim nakreślić wymogi jakie stawia się pragnącym
je przyjąć. Tym bardziej, że Kościół stawia jednoznaczne wymagania
tym, którzy mają bezpośredni lub pośredni wpływ na decyzje o
udzieleniu czy odmówieniu udzielenia sakramentów. Warto zacytować
w tym miejscu wyrażoną literalnie wolę Prawodawcy: Duszpasterze
oraz inni wierni, w ramach własnej funkcji kościelnej, mają obowiązek
troszczyć się, aby ci, którzy proszą o sakramenty, byli do ich
przyjęcia przygotowani przez odpowiednią ewangelizację i katechezę,
z uwzględnieniem norm wydanych przez kompetentną władzę (kan.
843§2 KPK).
Stąd też nie tylko troska konkretnego duszpasterza, ale wola
najwyższej władzy w Kościele, mobilizuje nas do skrupulatnego
przygotowania się do przyjmowania sakramentów. Odpowiedzialni
za "dopuszczenie" do przyjęcia mają więc obowiązek
postępować zgodnie z prawem kanonicznym, biorąc na siebie konkretne
obowiązki w imieniu Kościoła.
Ci, których Kościół wybrał do szafowania sakramentów, nie mogą
jednak w sposób arbitralny decydować o udzieleniu lub nie sakramentu,
o który proszą zainteresowani. Ważny jest stopień przygotowania
kandydatów. Należy dążyć do tego, by był on jak najlepszy, mając
jednocześnie na względzie fakt, że: Święci szafarze nie mogą
odmówić sakramentów tym, którzy właściwie o nie proszą, są odpowiednio
przygotowani i prawo nie wzbrania im ich przyjmowania (kan. 843§1
KPK).
Poszczególne sakramenty mają swoje własne zadanie do spełnienia
w życiu chrześcijanina i wspólnoty, do której ów wierzący należy.
W związku z tym istotna jest m.in. kolejność przyjmowania sakramentów.
I tak, nie dziwi nikogo, że najpierw wymaga się przyjęcia sakramentu
chrztu św., by móc z czasem prosić o udzielenie innych sakramentów.
Prawodawca wyraźnie zastrzegł: Nikt nie może być ważnie dopuszczony
do innych sakramentów, dopóki nie przyjął chrztu (kan. 842§1KPK).
Chodzi tu o "tradycyjny" chrzest dokonany przez polanie
lub zanurzenie w wodzie. Nie wystarczy więc chrzest pragnienia
ani chrzest krwi, które w szczególnych okolicznościach mogą "wystarczyć" do
zbawienia. Dlatego też przy dopuszczaniu do innych sakramentów
szafarz musi mieć pewność co do chrztu kandydata -zarówno co
do faktu, jak i co do ważności.
Kolejność przyjmowania innych sakramentów nie warunkuje ich
ważności, wynika ona bardziej z tradycji i pewnej stosowności
niż ze sztywnych ram wyznaczonych prawem Bożym. Niektóre z nich
są jednak w specyficzny sposób ze sobą złączone. Aby można mówić
o pełnym wtajemniczeniu chrześcijańskim, trzeba przyjąć przynajmniej
sakramenty: chrztu, bierzmowania i Najświętszej Eucharystii (por.
kan. 842§2 KPK).
Warto również podkreślić, że istniejące sakramenty dzielą się
na dwie zasadnicze grupy, a mianowicie: te, które można przyjmować
więcej niż jeden raz i te, których nie można powtarzać ze względu
na charakter jaki wyciskają. Do tej drugiej grupy należy zaliczyć:
chrzest, bierzmowanie i kapłaństwo (por. kan. 845§1 KPK).
Chciałbym jeszcze wspomnieć, tym razem za Katechizmem Kościoła
Katolickiego, o kolejnych "zaszeregowaniach", jakie
dokonano, a mianowicie: sakramenty uzdrowienia i sakramenty w
służbie komunii. Uzdrowieniu, w szerokim tego słowa znaczeniu,
służą: sakrament pokuty i pojednania oraz namaszczenia chorych.
Komunii, budowaniu wspólnoty, budowaniu Ludu Bożego, udzielając
jednocześnie szczególnego posłania w Kościele, służą: sakrament
święceń i małżeństwa.
Przyjmowanie sakramentów świętych jest dobrodziejstwem dla jednostki
i wspólnoty Kościoła który współtworzy. Stojący na czele tej
wspólnoty: biskupi, kapłani i diakoni mają za zadanie hojnie
szafować dobrami sakramentalnymi. Obdarowani łaską sakramentalną
chcieliby się często odwdzięczyć, i to w sposób wymierny, szafarzowi
za dar sakramentu. Prawodawca kościoła powszechnego dopuszcza
przyjęcie przez duchownego pewnego wynagrodzenia - ofiary przy
okazji udzielania sakramentów. Określenie wysokości tej ofiary
pozostawia jednak biskupom prowincji, którzy podczas swego zebrania
powinni ją w sposób roztropny określić (por. kan. 1264 KPK).
Jednocześnie przejawia troskę o uboższych i tych, którzy nie
mogą złożyć żadnej ofiary, zarządzając: Oprócz ofiar określonych
przez kompetentną władzę kościelną, szafarz nie może domagać
się niczego za udzielanie sakramentów, przy czym potrzebujący
nie powinni być pozbawieni pomocy sakramentów z racji ubóstwa
(kan. 848 KPK).
Po tych wstępnych, ogólnych uwagach związanych z prawem kanonicznym
regulującym udzielanie i przyjmowanie sakramentów, chciałbym
zatrzymać się nad pierwszym z nich, jakim jest chrzest, nazwany
trafnie ?bramą sakramentów?.
Jakie wymogi stawia Kościół przed proszącymi o chrzest dziecka
i duszpasterzami odpowiedzialnymi za udzielenie tego sakramentu?
Odpowiadając na to pytanie, postaram się przedstawić ogólne wymogi
jakie stawia Kościół w sytuacjach zwyczajnych. Zdajemy sobie
jednak sprawę z tego, że niekiedy mają miejsce jakieś wyjątkowe
okoliczności, które uzasadniają dopuszczenie do określonego
złagodzenia wymagań. Te ogólne wymogi zebrałem w kilku punktach.
Z prośbą o udzielenie chrztu należy zwracać się do parafii, w
której mieszkają rodzice dziecka. Stąd istotne jest, aby zgłaszający
chrzest przyszli po prostu do biura własnej parafii, aby tam
zgłosić urodzenie się dziecka i poprosić o udzielenie sakramentu
chrztu św.
Chrzest powinni zgłaszać rodzice dziecka, a więc ojciec i matka,
chyba, że jakaś uzasadniona przyczyna uniemożliwia obecność
któregoś z nich.
Osobą kompetentną do przyjęcia zgłoszenia chrztu jest duszpasterz,
a więc duchowny i to nie każdy, lecz ten, który rzeczywiście
pracuje duszpastersko w danej parafii. Powinien on w serdecznej
i taktownej rozmowie nie tylko poznać życie religijne środowiska
w którym dziecko będzie wychowywane, ale przede wszystkim udzielić
rad i potrzebnych wskazówek związanych z wychowaniem religijnym
dziecka, stosownie do potrzeb wynikających ze świadomości religijnej
rodziców. Warto również zachęcić rodziców do przyjęcia Eucharystii
(jeśli jest to możliwe) w dniu chrztu dziecka oraz pouczyć
o chrześcijańskim charakterze uroczystości domowych. Widzimy,
że spotkanie w biurze parafialnym ma służyć nie tylko załatwieniu
formalności związanych z zapisaniem dziecka i omówieniu przebiegu
ceremonii udzielania chrztu św., ale także jest okazją do krótkiej
katechezy przybliżającej zainteresowanym istotę tego sakramentu.
Przy zgłaszaniu dziecka do chrztu, w celu spisania aktu chrztu,
należy przedłożyć;
- metrykę urodzenia dziecka z USC;
- świadectwo ślubu
kościelnego rodziców dziecka;
- jeśli kandydaci na chrzestnych pochodzą z innej parafii,
zaświadczenie od ich proboszcza zezwalające na
dopuszczenie
do podjęcia funkcji
chrzestnego.
Na podstawie dostarczonych dokumentów, duszpasterz dokonuje wpisu
do Księgi ochrzczonych sporządzając akt chrztu dziecka. Zaraz
po spisaniu tego aktu lub w innym terminie, najpóźniej jednak
tuż po liturgii chrztu, rodzice i chrzestni składają podpisy
w Księdze ochrzczonych.
Wskazane jest, aby podczas zgłoszenia dziecka do chrztu, rodzicom
i chrzestnym, dać karteczki do spowiedzi i poinformować ich
o katechezie przygotowującej do świadomego uczestnictwa w obrzędzie
chrztu i odpowiedzialnego wypełniania odpowiednich funkcji
związanych z religijnym oddziaływaniem na ochrzczonego. Podczas
tej katechezy można zebrać wręczone wcześniej karteczki, na
których został odnotowany fakt przystąpienia do spowiedzi św.
rodziców dziecka i chrzestnych.
W tych sześciu punktach starałem się przedstawić sytuację, którą
możnaby nazwać wzorcową. Życie uczy, że nie każdy przypadek mieści
się w tak zakreślonych ramach. Dlatego też, w kolejnych artykułach
zamieszczanych na łamach tego czasopisma, postaram się omówić
także inne, bardziej złożone sytuacje życiowe, które uzasadniają
zgodę na udzielenie sakramentu chrztu w Kościele katolickim.
Czy każde dziecko może być ochrzczone? Co jest niezbędne do
ważności chrztu?
Chrystus umarł za wszystkich ludzi i zmartwychwstał, aby wszystkich
odkupić, stąd nic dziwnego, że Kościół otwiera się na wszystkich,
umożliwiając im przyjęcie chrztu włączającego do grona dzieci
Bożych. Prawo kościelne wyraźnie podaje, że: Zdatnym do przyjęcia
chrztu jest każdy człowiek, jeszcze nie ochrzczony (kan.864
KPK).
Czymś zupełnie naturalnym jest, że dorosły widząc istotę bezbronną,
taką jaką jest dziecko, stara się ją obdarzyć opieką. Człowiek
potrzebuje okazji, aby zatroszczyć się o kogoś, komuś pomóc,
kimś się zaopiekować, podzielić się czymś co ma najcenniejszego.
Ta potrzeba się wzmaga, gdy pojawi się miłość. Zakochany zdolny
jest do heroicznych czynów, by ubogacić we wszystko co najcenniejsze
osobę kochaną.
Analogiczna sytuacja ma miejsce, gdy na świat przychodzi dziecko.
Kochający rodzice pragną dla niego wszystkiego co najlepsze.
Nic więc dziwnego, że w rodzinach katolickich w pierwszych tygodniach,
a nawet dniach życia dziecka, rodzice zabiegają o chrzest dla
niego. Chrzest postrzegany jako niewyobrażalne dobro dla człowieka,
staje się obiektem dążeń kochających i odpowiedzialnych rodziców.
Poza tym, Kościół zobowiązuje swoich wiernych do dbałości
o możliwie wczesny chrzest dzieci, uświadamiając im, że: Rodzice
mają obowiązek troszczyć się, ażeby ich dzieci zostały ochrzczone
w pierwszych tygodniach; możliwie najszybciej po urodzeniu, a
nawet jeszcze przed nim powinni się udać do proboszcza, by prosić
o sakrament dla dziecka i odpowiednio do niego się przygotować
(867§1 KPK).
To przygotowanie rodziców do chrztu dziecka odbywa się już niemal
od początku ich przynależności do Kościoła. Liturgia Kościoła,
szczególnie Wigilii Wielkanocnej i niedzieli Chrztu Pańskiego,
katecheza, a nawet ogłoszenia parafialne, mogą być nośnikiem
informacji związanych z sensem i znaczeniem sakramentu chrztu.
Tym nie mniej, rodzice dziecka chrzczonego (...), powinni być
należycie pouczeni o znaczeniu tego sakramentu i o związanych
z nim obowiązkach. Proboszcz winien osobiście lub przez innych
zatroszczyć się, ażeby rodziców właściwie przygotować pasterskimi
pouczeniami a także wspólną modlitwą, zbierając razem po kilka
rodzin oraz, gdy to możliwe, składając im wizytę (kan.851 nr
2 KPK).
Wiemy jednak, że nie zawsze praktyka życia chrześcijańskiego
rodziców, jak i ich postawa wobec zabiegów duszpasterzy, jest
nienaganna, stąd różne trudności, które mogą się zrodzić w momencie
przyjęcia do chrztu ich dzieci. Mimo więc, że zasadniczo należy
dopuszczać do chrztu wszystkie dzieci zgłoszone przez rodziców
lub prawnych opiekunów, wymaga się jednak od nich aby byli ludźmi
wierzącymi i zobowiązali się wychowywać swoje dzieci w wierze,
w której zostają ochrzczone. Wychowanie w wierze zakłada przekazanie
dziecku podstawowych prawd wiary i zasad moralności obowiązujących
w Kościele katolickim, a także nauczenie go modlitwy i włączenie
do grona wspólnoty uczestniczących w niedzielnej Mszy św. Istotne
jest również zatroskanie w późniejszym okresie, aby dziecko uczestniczyło
w lekcjach religii, by z czasem mogło być doprowadzone do pełnego
udziału w Eucharystii i do przyjęcia sakramentu bierzmowania
oraz wprowadzone w dojrzałe i odpowiedzialne życie chrześcijanina.
Czy każde dziecko może być ochrzczone? Czego się wymaga do godziwości
chrztu?
Zdatnym do przyjęcia tego sakramentu jest każdy jeszcze nie ochrzczony,
stąd też należy być otwartym na wszystkie dzieci zgłaszane
przez rodziców czy prawnych opiekunów, proszących w ich imieniu
o chrzest św. Nie należy jednak zapominać o konieczności wzięcia
odpowiedzialności za wychowanie w wierze ochrzczonego dziecka.
Mając to na względzie Prawodawca kościelny wprowadził, co do
godziwości chrztu, następujące zalecenia :
- nie udzielać chrztu św. małym dzieciom bez wiedzy ich rodziców
lub prawnych opiekunów, lub wbrew ich woli;
- jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz
powinien starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa
sakramentalnego
przed chrztem dziecka;
- gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia
małżeństwa sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z
powodu przeszkód
kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie
od rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują
się wychować
dziecko w wierze katolickiej;
- jeśli jeden z rodziców dziecka jest wierzący a drugi nie,
dziecko należy ochrzcić na wyraźną prośbę jednego z nich;
- w zetknięciu się z trudnymi problemami z zakresu chrztu,
duszpasterz czując się odpowiedzialny przed Bogiem za owoce
łaski tego
sakramentu, powinien poszczególne wypadki dokładnie analizować
przed podjęciem ostatecznej decyzji, a w razie uzasadnionej
potrzeby zwrócić się do Biskupa ordynariusza (por. kan.
868§1 KPK).
Z powyższych ustaleń jasno wynika, że bardzo mało jest sytuacji
kiedy byłoby uzasadnione odmówienie chrztu dziecka osobom, które
będąc jego rodzicami czy opiekunami prawnymi, o to proszą. Powyższe
wymogi stawia się co do godziwości, a nie co do ważności chrztu.
To oczywiście nie znaczy, że należy je w jakimś stopniu lekceważyć,
ale po prostu należy mieć tego świadomość.
Znając realia naszej rzeczywistości, chciałbym podkreślić, że
rodzice żyjący w związku cywilnym, nawet bez przeszkody kanonicznej
uniemożliwiającej im zawarcie ślubu kościelnego, mają prawo domagać
się ochrzczenia swego dziecka, jeśli na piśmie wraz z chrzestnymi
zobowiążą się, że będą wychowywać je w wierze katolickiej. Takie
zobowiązanie powinno uspokoić wyczulone sumienie duszpasterza
i spowodować wyrażenie przez niego zgody na udzielenie sakramentu
chrztu.
Musimy wszyscy mieć świadomość tego, że Kościołowi, który pełni
wolę swego Założyciela, zależy bardzo na ciągłym wzroście liczby
należących do Ludu Bożego, stąd zależy także na tym, by wszyscy
spełniający minimum wymagań, przyjmowali chrzest. Chodzi tu o
niewyobrażalne dobrodziejstwo jakim bezsprzecznie jest możliwość
życia wiecznego w niebie. Stąd też nic dziwnego, że kierując
się tą troską, Prawodawca kościelny ustalił, że: Dziecko rodziców
katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie
śmierci, jest godziwie ochrzczone, nawet wbrew woli rodziców
(kan. 868§2 KPK).
Kodeks prawa kanonicznego nie normuje w sposób bezpośredni przypadku,
kiedy to rodzice nieochrzczeni prosiliby o chrzest dla swojego
dziecka. Wydaje się jednak oczywiste, że przyjmujący ich duszpasterz
powinien wykorzystać okazję spotkania do przeprowadzenia rzeczowej
rozmowy mającej charakter katechezy. Podczas pierwszego spotkania
możnaby ukazać im wartość chrześcijaństwa i zachęcić do dalszego
pogłębiania swojej wiedzy na ten temat, proponując uczestnictwo
w katechezach uzupełniających czy przygotowujących bezpośrednio
do przyjęcia chrztu i innych sakramentów. Ich otwarta postawa
na tego typu propozycje, moim zdaniem, uzasadniałaby zgodę na
ochrzczenie dziecka, nawet jeszcze przed ukończeniem przygotowania
rodziców do przyjęcia tego sakramentu.
Gdyby sami jednak nie zamierzali przyjąć chrztu, uważam, że
należałoby postąpić zgodnie z zasadą ogólną wymaganą do godziwości,
tzn. ochrzcić dziecko tylko wtedy, gdyby istniała uzasadniona
nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej
zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z zasadami prawa
partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie (kan. 868§1,
nr 2 KPK).
Czego wymaga się od dorosłych, którzy chcieliby przyjąć sakrament
chrztu św.?
Nie zawsze jest tak, że do chrztu przychodzą rodzice z małym
dzieckiem prosząc w jego imieniu o udzielenie tego sakramentu.
Coraz częściej ludzie dorośli, nie ochrzczeni w dzieciństwie,
pragną zostać włączeni do grona dzieci Bożych.
Takim osobom, jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, stawia
się pewne wymagania, które mają na celu przygotowanie ich do
świadomego przyjęcia tego sakramentu. Troszcząc się o odpowiednie
przygotowanie dorosłych do podjęcia w sposób świadomy decyzji
o przyjęciu chrztu, Prawodawca kościelny zaznaczył: dorosły zamierzający
przyjąć chrzest winien być dopuszczony do katechumenatu i wedle
możności przez różne stopnie doprowadzony do wtajemniczenia sakramentalnego...(kan.
851 nr 1 KPK).
Katechumenat, czyli przygotowanie dorosłego do przyjęcia sakramentu
chrztu św., nie ogranicza się jedynie do wyjaśnienia dogmatów
i przykazań, lecz ma kształtować całe życie chrześcijańskie.
Ważne jest, jak mówi Dekret o działalności misyjnej Kościoła
Soboru Watykańskiego II, by katechumenów odpowiednio wprowadzić
w tajemnicę zbawienia i praktykę obyczajów ewangelicznych, a
przez święte obrzędy, spełniane w kolejnych odstępach czasu,
wtajemniczyć ich w życie wiary, liturgii i miłości Ludu Bożego.
Konferencja Episkopatu Polski ustaliła, że przygotowanie katechumenów
do chrztu powinno zawierać następujące elementy:
- przekazanie zasad wiary i moralności;
- wprowadzenie w praktykę modlitwy osobistej i świadomego uczestnictwa
w liturgii;
- wprowadzenie w praktykę życia chrześcijańskiego;
- kształtowanie postawy apostolskiej i współdziałania w ewangelizacyjnej
misji Kościoła.
Oczywiście, odpowiedzialnymi za wystarczające przygotowanie
katechumenów do przyjęcia sakramentu chrztu są duszpasterze,
którzy mogą, a nawet powinni współpracować z katechetami świeckimi,
wykazując tym samym dbałość o ich komplementarne przygotowanie.
Układając program powinni zadbać o to, by był on dostosowany
do poziomu intelektualnego i wiedzy religijnej kandydatów.
Udzielenie chrztu dorosłemu w zwykłych warunkach uzależnione
jest nie tylko od właściwie odbytego katechumenatu, uświadomienia
mu konieczności żalu za grzechy, ale przede wszystkim niezbędne
jest wyrażenie przez niego woli przyjęcia chrztu. Poza tym, w
myśl kan. 863 KPK: O chrzcie dorosłych, przynajmniej tych, którzy
ukończyli czternasty rok życia, powinien być powiadomiony biskup
diecezjalny, ażeby, jeśli uzna to za wskazane, sam udzielił chrztu.
Sytuacja zmienia się zasadniczo w niebezpieczeństwie utraty
życia. Dorosły, znajdujący się w niebezpieczeństwie śmierci,
może być ochrzczony, jeśli mając jakąś znajomość głównych prawd
wiary, ujawni w jakikolwiek sposób intencję przyjęcia chrztu
i przyrzeknie, że będzie zachowywał nakazy chrześcijańskiej religii
(kan. 865§2 KPK).
Kościół wyraźnie zachęca, by dorosły przyjmujący chrzest, gdy
nic nie stoi na przeszkodzie, przyjął także sakrament bierzmowania
i uczestniczył w sposób pełny w Eucharystii (por. kan. 866 KPK).
Oczywiście taka sytuacja może mieć miejsce tylko wtedy, gdy dorosłego
chrzci biskup lub prezbiter, który w tej sytuacji staje się także
szafarzem bierzmowania( por. kan. 883 KPK).
Kto ma prawo udzielać chrztu i jak postępujemy w niebezpieczeństwie
śmierci?
Ewentualnych szafarzy chrztu możemy podzielić na dwie zasadnicze
grupy:
- zwyczajnych - do ich zadań, w zwyczajnych warunkach, należy udzielanie
tego sakramentu;
- nadzwyczajnych - zastępujących
szafarzy zwyczajnych w szczególnych sytuacjach, podczas ich
uzasadnionej nieobecności.
Szafarzami zwyczajnymi są: biskupi prezbiterzy i diakoni, stają
się nimi na mocy przyjętych święceń. Gdy natomiast szafarz zwyczajny
jest nieobecny lub ma przeszkodę, godziwie udziela chrztu katecheta,
albo inna osoba wyznaczona do tej funkcji przez ordynariusza
miejsca (biskupa diecezjalnego). W przypadku konieczności, chodzi
tutaj głównie o niebezpieczeństwo śmierci osoby nieochrzczonej,
może tego sakramentu udzielić każdy człowiek mający właściwą
intencję ( por. kan. 861 KPK). Dlatego też we Wprowadzeniu teologicznym
i pastoralnym do chrztu dzieci czytamy: Wszyscy katolicy świeccy,
jako członkowie ludu kapłańskiego, a zwłaszcza rodzice i - z
racji obowiązków - katecheci, położne, pomocnice domowe, opiekunki
społeczne lub pielęgniarki, a także lekarze, niech się starają
przyswoić sobie, w miarę swych uzdolnień, wystarczającą znajomość
poprawnej formuły chrztu w naglącym wypadku.
Osobami odpowiedzialnymi za odpowiednie przygotowanie do sprawowania
sakramentu chrztu szafarzy nadzwyczajnych są oczywiście stojący
na czele wspólnot chrześcijańskich i ich bezpośredni współpracownicy,
a więc: biskupi, prezbiterzy i diakoni.
Warto jeszcze raz podkreślić z mocą, że osoby świeckie tylko
w szczególnych przypadkach mogą udzielać sakramentu chrztu. Tym
bardziej, że Prawodawca nawet mających święcenia kapłańskie ostrzega,
że: Poza wypadkiem konieczności, nie wolno nikomu bez odpowiedniego
zezwolenia udzielać chrztu na obcym terytorium, nawet swoim podwładnym
(kan. 862 KPK).
Gdy zastosowano skrócony obrzęd chrztu, bywa tak w sytuacji
bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia, a więc szafarz,
opuszczając inne obrzędy, polał jedynie głowę dziecka wodą i
wypowiedział formułę chrzcielną, dziecko jest ważnie ochrzczone.
W wypadku wczesnej śmierci staje bez grzechu przed Bogiem.
Jeśli natomiast minęło zagrożenie utraty życia i dziecko zaczyna
prawidłowo się rozwijać, Kościół pragnie przyjąć je w sposób
uroczysty do swojej Wspólnoty. W tym celu rodzice i chrzestni
wraz z dzieckiem przybywają do świątyni, najlepiej Kościoła parafialnego,
gdzie w imieniu Wspólnoty wita ich duszpasterz. Na wstępie wyraża
on uznanie za to, że nie zwlekano z udzieleniem chrztu temu dziecku
i dziękując Bogu, daje wyraz radości z tego, że odzyskało zdrowie.
Następnie wśród modlitw przewidzianych w liturgii obrzędu przyjęcia
dziecka, namaszcza je Krzyżmem św., nakłada białą szatę, wręcza
zapaloną świecę i udziela błogosławieństwa.
Tak samo postępuje się wtedy, gdy z jakiś innych powodów zastosowano
skrócony obrzęd chrztu. Np. wojny, prześladowania, niezgody między
rodzicami, co nie pozwoliło na uroczysty chrzest w kościele.
Odpowiadając więc bezpośrednio na postawione na wstępie pytanie
należy stwierdzić, że zwyczajnym szafarzem chrztu jest biskup,
prezbiter lub diakon, a w sytuacjach wyjątkowych, szczególnie
w niebezpieczeństwie śmierci, chrztu może udzielić każdy człowiek
mający intencję udzielenia tego sakramentu tak jak to czyni Kościół
katolicki, wypowiadając odpowiednią formułę i polewając głowę
osoby chrzczonej wodą.
Kiedy i gdzie powinno się udzielać chrztu?
Kodeks prawa kanonicznego przewiduje, że: Chociaż chrzest może
być udzielany w jakimkolwiek dniu, jednak zaleca się, aby z
zasady był udzielany w niedzielę, albo wedle możności w wigilię
paschalną (kan. 856 KPK).
Dlaczego właśnie tak? Sprawa wydaje się oczywista: każda niedziela
to dzień, kiedy Kościół wspomina zmartwychwstanie Chrystusa.
Noc z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę - Wielka Noc, to czas
przejścia Jezusa ze śmierci do życia. W związku z tym trudno
sobie wyobrazić inny dzień, bardziej właściwy, by przyjąć ten
sakrament.
Oczywiście, gdy dziecko znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci,
czy zachodzi jakaś inna słuszna przyczyna, można wybrać inny
dzień w którym zostanie udzielony sakrament chrztu.
Wybierając termin chrztu, należy brać pod uwagę:
- zbawienie dziecka - nie należy pozbawiać je dobrodziejstw tego
sakramentu;
- stan zdrowia dziecka;
- zdrowie matki - aby mogła, jeśli to tylko możliwe, wziąć
udział w liturgii chrzcielnej;
- potrzeby duszpasterskie - by umożliwić rodzicom i chrzestnym
odpowiednie przygotowanie i zorganizowanie chrztu.
Zgodnie z istniejącą wieloletnią praktyką Kościoła, udzielenie
chrztu powinno nastąpić, jeśli to tylko możliwe, w pierwszych
tygodniach po narodzeniu dziecka.
Jest wskazane, aby w zwykłych warunkach, kiedy chrztu udziela
się w niedzielę, czynić to na Mszy św., aby cała wspólnota mogła
brać udział w obrzędzie i aby jeszcze jaśniej ukazać związek
chrztu i Eucharystii. Nie powinno się tego czynić w każdą niedzielę,
lecz w z góry określoną i na określonej Mszy św. Dzięki temu,
ceremonia chrztu będzie miała miejsce przy udziale większej wspólnoty
wiernych i w gronie większej liczby przyjmujących chrzest.
Skoro chrztu udziela się w zwykłych warunkach w niedzielę na
Mszy św., to trudno sobie wyobrazić by miało to mieć miejsce
poza kościołem. Dlatego też nie dziwi stwierdzenie władzy kościelnej,
że: Poza wypadkiem konieczności, właściwym miejscem chrztu jest
kościół lub kaplica (kan. 857 KPK). I to na dodatek nie wystarczy "jakikolwiek" kościół
lub kaplica. Musi być to przede wszystkim świątynia w której
jest chrzcielnica, a poza tym znajdować się na terenie parafii,
gdzie mieszka kandydat do chrztu (w przypadku chrztu dorosłego),
lub jego rodzice (w przypadku chrztu dziecka). Wskazując na kościół
parafialny jako właściwe miejsce chrztu podkreśla się prawdę,
że chrzest jest sakramentem wiary Kościoła, a także sakramentem
włączenia do ludu Bożego. Dlatego też zrozumiałe jest, że kapłani
odpowiedzialni za duszpasterstwo w danej parafii, niezbyt chętnie
zgadzają się na to, by ich parafianie, czy dzieci ich parafian,
były chrzczone poza swoją wspólnotą.
Prawodawca kościelny dopuszcza jednak jednostkowe przypadki,
kiedy to chrzest może odbyć się poza kościołem parafialnym, czy
nawet zupełnie poza miejscem gdzie znajduje się chrzcielnica.
Chodzi tutaj o kandydata do chrztu, który: ze względu na odległość
lub inne okoliczności, nie może bez poważnej niedogodności przybyć
lub być przyniesionym do kościoła parafialnego albo innego kościoła
lub kaplicy...(kan. 859 KPK).
W takiej sytuacji, chrztu można i trzeba udzielić w innym bliżej
położonym kościele lub kaplicy albo nawet w innym odpowiednim
miejscu.
Zdajemy sobie sprawę, że można tu przytoczyć wiele różnych przypadków,
które gdy zachodzą, uzasadniają prośbę do własnego proboszcza
o pozwolenie na udzielenie chrztu na terenie innej parafii. Roztropny
duszpasterz nie odmówi takiego zezwolenia, jeśli widzi, że prośba
do niego skierowana ma logiczne uzasadnienie.
Gdyby natomiast chodziło o chrzest poza kościołem, wszyscy musimy
mieć świadomość, że najwyższy prawodawca kościelny postanowił,
iż poza wypadkiem konieczności, chrztu nie należy udzielać w
domach prywatnych, lub szpitalach, chyba że biskup diecezjalny
dla poważnej przyczyny na to zezwoli (por. kan. 860 KPK).
Wiemy również z ogólnej znajomości prawa kościelnego, że niebezpieczeństwo
utraty życia zawiesza wiele zasad ogólnych postępowania w normalnych
warunkach. Również jeśli chodzi o czas i miejsce chrztu. W takim
przypadku można chrzcić zawsze i w każdym miejscu mając na względzie
dobro duchowe osoby umierającej.
Czym i jak należy udzielać chrztu?
Sakrament chrztu św. jest początkiem chrześcijańskiej drogi życia
i włączeniem do wspólnoty Kościoła, zgodnie ze słowami Jezusa:
jeśli się ktoś nie narodzi z wody i Ducha, nie może wejść do
królestwa Bożego (J 3,5).
Do chrztu niezbędna jest więc woda. Przepis prawa kanonicznego
dodaje, że poza wypadkiem konieczności, należy używać wody święconej
(por. kan. 853 KPK). Dlatego też podczas ceremonii chrzcielnej
normalnie - poza okresem Wielkanocnym - dokonuje się także poświęcenia
wody, by móc ją bezpośrednio użyć do chrztu. W okresie Wielkanocnym
korzystamy z wody, która w sposób uroczysty została poświęcona
w czasie Wigilii Paschalnej. Bardzo zalecane jest, aby w czasie
tej liturgii odprawianej w Wielką Noc (z Wielkiej Soboty na Niedzielę
Zmartwychwstania Pańskiego), udzielano chrztu, włączając do wspólnoty
Kościoła nowych wiernych. Była to zresztą tradycja pierwotnego
Kościoła. Aktualnie również w wielu parafiach udziela się chrztu
w czasie tej liturgii.
Jeśli chodzi o sposób udzielania chrztu, dopuszcza się zasadniczo
dwie możliwości:
przez zanurzenie;
przez polanie (por. kan. 854 KPK).
W naszych warunkach klimatycznych, w kościołach nie zawsze dobrze
ogrzanych, stosuje się normalnie ten drugi sposób, polewając
trzykrotnie głowę osoby chrzczonej. Gdy chrzczone jest małe dziecko
i temperatura otoczenia dość niska, normalnie, w trosce o jego
zdrowie, stosuje się ciepłą wodę.
Istnieje również możliwość zanurzenia osoby chrzczonej w zbiorniku
wodnym wykorzystywanym w danej wspólnocie do udzielania chrztu.
Mówimy wtedy o trzykrotnym zanurzeniu w wodzie i przez to łatwiej
jest uzmysłowić sobie fakt obmycia z grzechu pierworodnego.
Chrztu należy udzielać zachowując cały obrzęd przepisany w zatwierdzonych
księgach liturgicznych. Jedynie w przypadku naglącej konieczności,
np. niebezpieczeństwo śmierci czy brak dostępu do kapłana lub
odpowiednich tekstów zwykle wykorzystywanych w liturgii chrzcielnej,
należy zastosować jedynie to, co jest wymagane do ważności sakramentu
(por. kan. 850 KPK). A więc nie można nie użyć słów przez które
w Kościele katolickim udziela się chrztu: "Ja ciebie chrzczę
w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Stąd istotny obrzęd
chrztu polega na zanurzeniu kandydata w wodzie lub polaniu wodą
jego głowy z równoczesnym wezwaniem imion osób Trójcy Świętej.
Udzielający chrztu musi również mieć wolę ochrzczenia kandydata
w duchu religii katolickiej.
Co to jest chrzest warunkowy i komu się go udziela?
Chrzest - brama sakramentów jest konieczny do zbawienia, uwalnia
ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobnienie
do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza do Kościoła,
jest ważnie udzielony jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie
z zastosowaniem określonej formy słownej i nie może być powtarzany
(por. kan. 845 §1, kan. 849). To znaczy, że jeśli został udzielony
ważnie, każde kolejne udzielanie tego sakramentu będzie się
ograniczało jedynie do ceremonii zewnętrznej, która nie wywoła
skutków wewnętrznych.
Niestety nie zawsze można uzyskać pewność co do tego czy chrzest
był udzielony ważnie, a niekiedy nawet, czy w ogóle był udzielony.
W obliczu takiej niepewności należy dokonać starannego dochodzenia,
które usunęłoby powstałą wątpliwość. Jeśli uda się nabrać pewności,
że chrzest był ważnie udzielony, osoba taka jest członkiem Kościoła
i może przyjmować kolejne sakramenty. Jeśli natomiast, po przeprowadzeniu
starannego dochodzenia, pozostała roztropna wątpliwość, czy chrzest
został ważnie udzielony, należy go udzielić warunkowo (por. kan.
845 §2, kan. 869 §1).
Określenie "warunkowo" ma za zadanie jedynie uświadomić
zainteresowanym, że jeśli dana osoba była już ważnie ochrzczona,
to zastosowany obrzęd chrztu nie zawiera żadnej "treści",
nie niesie z sobą żadnych skutków sakramentalnych. Możnaby powiedzieć,
że jest "pustą", niepotrzebną ceremonią. Jeśli natomiast
dana osoba nie była ochrzczona lub obrzęd, który zastosowano
z jakiś powodów nie wywołał skutków sakramentalnych, to właśnie
chrzest "warunkowy" sprawił, że stała się dzieckiem
Bożym. Stąd też, chrzest warunkowy jest ważny lub nie, zależnie
od tego, czy uprzednio dana osoba była lub nie była ochrzczona.
Jeśli nie ma wątpliwości co do: faktu chrztu, materii, formy,
właściwego zastosowania materii, właściwej intencji udzielającego
chrztu, nie należy ponownie chrzcić, jeżeli jednak istnieją uzasadnione
wątpliwości co do tego, należy udzielić chrztu warunkowo.
Prawodawca, który zabiega o to by nie powtarzać bez uzasadnienia
ceremonii chrztu św., mając na uwadze także względy ekumeniczne,
zadecydował: Ochrzczeni we wspólnocie kościelnej niekatolickiej
nie powinni być chrzczeni warunkowo, chyba że po zbadaniu materii
i formy zastosowanych przy udzielaniu tego chrztu, jak również
intencji ochrzczonego jako dorosłego, oraz szafarza chrztu, pozostaje
uzasadniona wątpliwość co do ważności chrztu (kan. 869§2).
Chrzest warunkowy, jeśli chodzi o jego zewnętrzną formę jest
tym samym co zwykły chrzest. Stosuje się go jednak jedynie wtedy,
gdy istnieją uzasadnione wątpliwości czy dana osoba przyjęła
wcześniej ważny chrzest. Gdyby się okazało, już po chrzcie warunkowym,
że wcześniej udzielony chrzest był ważny, następujący po nim
chrzest warunkowy nie wywarłby żadnych skutków. Jeśli jednak
wcześniej nie było chrztu, albo został udzielony w sposób nieważny,
chrzest warunkowy sprawia, że dana osoba staje się dzieckiem
Bożym i zostaje włączona do wspólnoty Kościoła.
Na czym polega uczestnictwo rodziców w ceremonii chrztu ich dziecka?
Analizując normy prawa kanonicznego pod kontem praw i obowiązków
rodziców względem swoich dzieci, dostrzegamy, że Prawodawca
prócz wychowania fizycznego, społecznego, kulturalnego i moralnego,
wyróżnił także wychowanie religijne, które w wypadku chrześcijan
utożsamia się z wychowaniem chrześcijańskim (por. kan. 1136).
Wychowanie religijne dziecka w rodzinie katolickiej, swój istotny
akcent znajduje w chrzcie św., do którego rodzice powinni starać
się doprowadzić już w pierwszych tygodniach jego życia. Trudno
sobie wyobrazić, aby zatroskani rodzice nie uczestniczyli w
chrzcie swojego dziecka, tym bardziej, że w samym obrzędzie
chrztu pełnią ważne zadania. Przede wszystkim uczestniczą w
modlitwie odmawianej przez całe zgromadzenie wiernych i wysłuchują
pouczenia celebransa, ale także pełnią istotne czynności liturgiczne:
- proszą publicznie o chrzest swojego
dziecka;
- kreślą znak krzyża na jego czole;
- wyrzekają się szatana i składają wyznanie wiary;
- zbliżają się z dzieckiem do chrzcielnicy;
- zapalają świecę dziecka;
- otrzymują specjalne błogosławieństwo przeznaczone dla matek i
ojców.
Od momentu chrztu spoczywa na rodzicach obowiązek doprowadzenia
dziecka do poznania Boga i przygotowania do przyjęcia kolejnych
sakramentów. By zadanie to było możliwe do spełnienia, niezbędna
jest właściwa atmosfera domu rodzinnego, którą możnaby określić
jako religijną. Wytwarzają ją rodzice, jak i inni członkowie
rodziny, poprzez swoje postępowanie. Chodzi o atmosferę która
umożliwia, albo przynajmniej ułatwia normalny rozwój życia religijnego
w rodzinie. Warunkiem stworzenia takiej atmosfery jest poważne
traktowanie spraw religijnych, które wyraża się m.in. w praktykach
religijnych. Najbardziej podstawowe to: codzienny pacierz i uczestnictwo
w Mszach św. w dni nakazane. Wiemy, że nawet to minimum nie zawsze
jest wypełniane przez rodziców, a co się z tym wiąże, nie jest
przekazywane ich potomstwu jako istotny element życia chrześcijańskiego.
Stąd też, sama ceremonia chrztu św. i świadoma obecność na niej
rodziców dziecka, może mieć istotne znaczenie w wypełnianiu ich
misji wychowawczej. Przy właściwie rozumianych i wypełnianych
zadaniach rodziców wobec swego dziecka w dziedzinie wychowania
religijnego, stałyby się zbędne zastrzeżenia jakie często uzewnętrzniają
zatroskani duszpasterze w czasie przygotowań do chrztu czy przy
innych okazjach, w kontaktach z młodymi ludźmi, którzy zdecydowali
się na dziecko, ale nie potrafią czy nie chcą stać się dla niego
odpowiedzialnymi wychowawcami.
Czym się kierować przy wyborze imienia?
Prawodawca kościelny zalecił: Rodzice, chrzestni i proboszcz
powinni troszczyć się, by nie nadawać imienia obcego duchowi
chrześcijańskiemu (kan. 855 KPK). Imię miało i ma, niezależnie
od czasu i kultury, znaczenie w życiu człowieka, stąd ta troska
Kościoła o "ducha chrześcijańskiego", który ma charakteryzować
imię chrześcijanina. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, by
nowo ochrzczony miał swojego świętego patrona, za pośrednictwem
którego będzie się zwracał do Boga. Stąd też nic dziwnego,
że Episkopat Polski w wydanej przez siebie Instrukcji duszpasterskiej
o udzielaniu sakramentu chrztu świętego dzieciom, mobilizuje
duszpasterzy do poruszania tego tematu w kontaktach z wiernymi:
Duszpasterze powinni wcześniej zachęcać wiernych, by swoim
dzieciom nadawali imiona katolickie.
Oczywiste jest jednak, że tymi, którzy wybierają ostatecznie
imię dla dziecka, są jego rodzice. Inni, m.in. proboszcz, mogą
jedynie wyrazić swą opinię. Praktykuje się, że jeśli tzw. pierwsze
imię nie jest katolickie, dodaje się drugie, w duchu chrześcijańskim.
Pamiętajmy jednak, wybierając imię dla dziecka, że najodpowiedniejsze
będzie imię świętego lub błogosławionego, który może zapewnić
ochrzczonemu opiekę duchową oraz być dla niego wzorem życia.
Po co wybieramy chrzestnych i czy każdy może nim zostać?
Prawo Kościoła wymaga aby przyjmujący chrzest, jeśli to możliwe,
posiadał chrzestnego (por. kan. 872 KPK). Dla każdego dziecka
należy wybrać jednego chrzestnego lub chrzestną lub dwoje chrzestnych
(por. kan. 873 KPK).
Zadania chrzestnych są w sposób jednoznaczny określone, ma on
dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko
wraz z rodzicami przedstawić do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony
prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi
i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki (kan. 872 KPK).
Można powiedzieć, że wymogi stawiane kandydatom na chrzestnych
wynikają z charakteru ich zadań. Jeżeli rzeczywiście mają być
osobami odpowiedzialnymi za rozwój i życie wiary swego "chrześniaka",
sami muszą być dojrzałymi i przykładnymi świadkami wiary. Nie
może więc dziwić, że Kościół stawia im wysokie wymagania. Wynikają
one z troski o odpowiednie wychowanie religijne osoby ochrzczonej,
dokonujące się w sprzyjającej atmosferze dobrego przykładu dawanego
przez najbliższych.
Zasadniczo wybór chrzestnych należy do rodziców dziecka, którzy
oczywiście swoją decyzję mogą dowolnie konsultować. Zadaniem
duszpasterza jest jedynie sprawdzić czy przedstawieni kandydaci
spełniają warunki określone przez Kościół i zatwierdzić wybór
rodziców, jeśli nie ma zastrzeżeń.
Warunki te zawiera kan. 874 §1 KPK. By móc być dopuszczonym
do przyjęcia zadania chrzestnego należy:
- być wyznaczonym przez przyjmującego chrzest (jeśli jest to możliwe),
jego rodziców, tego kto ich zastępuje, a gdy ich nie ma, przez
proboszcza lub szafarza chrztu;
- posiadać wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia
tego zadania;
- mieć ukończony szesnasty rok życia, chociaż biskup diecezjalny
może określić inny wiek, a nawet proboszcz czy szafarz mogą
dla słusznej przyczyny dopuścić wyjątek w tym względzie;
- być katolikiem, po I Komunii św., bierzmowanym, prowadzić życie
zgodne z wiarą i odpowiadające tej ważnej funkcji;
- nie być ojcem lub matką przyjmującego chrzest;
- być wolnym od jakichkolwiek kar kościelnych, zgodnie z prawem
wymierzonych czy deklarowanych.
Skoro kandydaci na chrzestnych winni być katolikami wyznającymi
swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła, nie może dziwić fakt,
że nie dopuszcza się do pełnienia tej funkcji osób żyjących w
związkach niesakramentalnych, czy młodzieży, która odmawia uczestnictwa
w katechizacji mimo, że ze względu na swój wiek i naukę w szkole
średniej powinna w niej uczestniczyć.
Instrukcja duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu
chrztu św. dzieciom z 1975 r. określa pewne wymagania jakie stawia
Kościół duszpasterzom w relacji do potencjalnych chrzestnych.
Powinni oni:
doradzać rodzicom, by szukali chrzestnych wśród bliższej rodziny
i sąsiadów;
przeciwstawiać się zwyczajom zapraszania do podjęcia obowiązków
rodziców chrzestnych przez ludzi przygodnych, dobrze sytuowanych,
którzy prawdopodobnie nie będą interesowali się wychowaniem
religijnym dziecka;
żądać, jeśli ich nie znają, odpowiedniego świadectwa kwalifikacyjnego
z parafii w której kandydaci na rodziców chrzestnych mieszkają.
Rozumiejąc doniosłe znaczenie chrzestnego w życiu osoby ochrzczonej
widzimy, że jego wybór nie może być przypadkowy. Trzeba znaleźć
kandydata, który dzięki swojej wierze i sposobowi życia będzie
umiał dawać właściwe świadectwo umacniające osobę ochrzczoną
na jej drodze wiary.
Dlaczego fakt chrztu we własnym kościele parafialnym ułatwia
życie w przyszłości? Obowiązek zapisania chrztu św. w Księdze
ochrzczonych.
Każdy ochrzczony jest zapisany w Księdze ochrzczonych, gdzie
z czasem będą nanoszone adnotacje o przyjmowanych kolejnych sakramentach.
Przy okazji: I komunii, bierzmowania, małżeństwa, czy święceń
kapłańskich, trzeba sięgnąć do tej Księgi, by sprawdzić fakt
chrztu, ponieważ, jak wiemy, udzielenie jakiegokolwiek kolejnego
sakramentu, bez uprzedniego chrztu jest nieskuteczne.
Sami ochrzczeni mają ułatwione zadanie, jeśli przyjęli chrzest
na terenie parafii w której mieszkają, ponieważ pragnąc przyjąć
kolejny sakrament, nie muszą ciągle na nowo dostarczać duszpasterzowi
zaświadczeń o przyjętym chrzcie. On sam, w swoim biurze parafialnym,
może upewnić się co do tego faktu. Gdy chrzest miał miejsce w
jednej parafii, a kolejny sakrament chcemy przyjąć w innej, niezbędne
jest każdorazowe dostarczenie zaświadczenia stwierdzającego fakt
chrztu.
Zadaniem każdego proboszcza jest dbałość o rzetelne prowadzenie
ksiąg kościelnych, szczególnie tych, które stwierdzają fakt przyjęcia
sakramentów świętych. Nie dziwi więc wymóg stawiany przez Prawodawcę
kościelnego, który brzmi: Proboszcz miejsca udzielenia chrztu
powinien bezzwłocznie i dokładnie zapisać w księdze ochrzczonych
nazwisko ochrzczonego, czyniąc wzmiankę o szafarzu, rodzicach,
chrzestnych oraz o świadkach, jeśli występują, jak również o
miejscu i dacie udzielonego chrztu, podając również datę i miejsce
urodzenia ( kan. 877 §1).
Chrzest powinien być odnotowany w Księdze ochrzczonych parafii
na której terenie fakt ten miał miejsce. Tym, który ma tego dopilnować
jest proboszcz. Gdyby jednak chrzest nie był udzielony przez
proboszcza, ani w jego obecności, wtedy szafarz chrztu, kimkolwiek
jest, ma obowiązek powiadomić proboszcza parafii, na terenie
której udzielono chrztu, by ten dokonał zapisu (por. kan. 878).
Księża proboszczowie z reguły bardzo skrupulatnie dbają o wypełnianie
swoich obowiązków dotyczących nie tylko zapisania chrztu, ale
i udzielenia go w kościele parafialnym. Często bardzo wytrwale
przekonują osoby, które pragną by chrzest ich dziecka dokonał
się w innym miejscu niż kościół parafialny, o konieczności zmiany
decyzji i włączeniu swojego dziecka do wspólnoty Kościoła we
wspólnocie swojej parafii. Taka postawa księży proboszczów jest
na pewno uzasadniona i godna pochwały, jednak w szczególnych
wypadkach, gdy motywy rodziców są uzasadnione, nie należy odmawiać
im zgody na ochrzczenie dziecka w innym kościele niż kościół
parafialny. W obliczu takiej prośby ze strony rodziców dziecka,
jak i w wielu innych sytuacjach duszpasterskich należy kierować
się przede wszystkim rozsądkiem i życzliwością wobec innych.
Czy w jakiś przypadkach dokonuje się zmian nazwisk w Księdze
ochrzczonych?
Imię i nazwisko identyfikują człowieka i by mogły spełniać swoje
zadanie, po prostu nie powinny ulegać zmianie. Zdajemy sobie
jednak sprawę z tego, że w szczególnych sytuacjach dokonuje się
zmiany nazwiska. Najczęściej ma to miejsce przy okazji ślubu,
kiedy to zasadniczo żona przyjmuje nazwisko męża, ale oczywiście
wiemy, że może ta kwestia być rozwiązana także w inny sposób.
Niektórzy zmieniają swoje nazwisko bo budzi ono np. jakieś złe
skojarzenia, czy brzmi mało poważnie. Fakt ten musi być odnotowany
w rejestrach państwowych, by mógł zacząć funkcjonować na co dzień.
Zainteresowani zobowiązani są do zadośćuczynienia pewnym formalnościom,
by fakt zmiany nazwiska mógł zaistnieć.
Jeśli chodzi o Kościół, również istnieje możliwość zmiany nazwiska.
Księgą, która zawiera podstawowe dane o każdym wiernym jest Księga
ochrzczonych, a więc do niej należy wpisać fakt ewentualnej zmiany
nazwiska. Nie czyni się jednak tego automatycznie, na każde życzenie
zainteresowanego.
Najpierw zwróćmy uwagę na powody, dla których ludzie zgłaszają
się do biur parafialnych z prośbą o zmianę nazwiska w Księdze
ochrzczonych. Są one przede wszystkim związane z perturbacjami
mającymi swe źródło w relacjach intymnych rodziców. By móc łatwiej
zorientować się w tych powodach, podam kilka przykładów z życia:
młoda dziewczyna "przypadkowo" zachodzi w ciążę, rodzi
dziecko jako osoba niezamężna, daje mu swoje nazwisko, potem
wychodzi za mąż za ojca naturalnego dziecka i pragnie, by jego
nazwisko nosiła cała rodzina - również ich dziecko urodzone przed
ślubem; inna kobieta w podobnej sytuacji po urodzeniu się dziecka
i nadaniu mu swego nazwiska poznaje mężczyznę, który nie jest
ojcem jej dziecka, ale pragnie się z nią związać i adoptować
dziecko przekazując im swoje nazwisko; kobieta żyjąca w związku
małżeńskim z panem X, zachodzi w ciążę z panem Y, początkowo
mąż nic nie podejrzewając, cieszy się z narodzin dziecka, które
oczywiście otrzymuje jego nazwisko, ale po pewnym czasie jego
żona ujawnia prawdę i komunikuje mu, że chce się związać z naturalnym
ojcem swojego dziecka, który chce by to dziecko nosiło jego nazwisko...
Te i inne sytuacje życiowe sprawiają, że ludzie zgłaszają się
do biur parafialnych prosząc o korekty w Księdze ochrzczonych.
Czy proboszcz lub jakiś pracownik biura parafialnego może "pójść
na rękę" zainteresowanym i nie robiąc im problemów dokonać
żądanej przez nich zmiany?
Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta. Proboszcz w takim
przypadku musi najpierw ustalić, że osoba o którą chodzi jest
odnotowana w Księdze ochrzczonych jego parafii, następnie zgromadzić
wymagane dokumenty, a więc przede wszystkim: odpis zupełny aktu
urodzenia wydany przez USC, świadectwo chrztu, a także: przysięgę
ojca naturalnego potwierdzającą jego ojcostwo, jeśli oczywiście
chodzi o nadanie dziecku jego nazwiska, czy np. oświadczenie
osoby adoptującej o jego woli nadania swojego nazwiska dziecku.
Dopiero gdy proboszcz posiada takie dokumenty, może w imieniu
zainteresowanych zwrócić się do Kurii w swojej diecezji z prośbą
o pozwolenie naniesienia zmian w Księdze ochrzczonych. Po otrzymaniu
stosownego polecenia może nanieść zmiany, zmieniając nazwisko
osoby zapisanej w Księdze ochrzczonych jego parafii.
Bez wspomnianego polecenia władzy zwierzchniej ani wikariusz,
ani proboszcz, a tym bardziej inny pracownik biura parafialnego,
nie może dokonywać najmniejszych zmian w Księdze ochrzczonych.
Co zrobić, jeśli ktoś ma pewność, że był ochrzczony, ale nie
może tego udowodnić, ponieważ Księga ochrzczonych, w której fakt
ten był odnotowany, zaginęła?
Wiemy, że w Kościele, przy różnych okazjach, prosi się o dostarczenie
zaświadczenia o chrzcie, które wydaje się na podstawie danych
zamieszczonych w Księdze ochrzczonych. Gdyby się okazało, że
wspomniana Księga, jak również jej duplikat, z jakiegoś powodu
nie są dostępne, pojawia się istotny problem. Istnieje jednak
sposób zaradzenia tej niecodziennej sytuacji.
Jeśli ktoś był ochrzczony, ale nie jest dostępny dokument potwierdzający
zaistnienie tego faktu, zainteresowany powinien zgłosić się do
własnego proboszcza. Proboszcz natomiast, w trosce o wyjaśnienie
prawdy, ma obowiązek zgromadzić następujące okumenty:
- zeznania osobiste zainteresowanego potwierdzające fakt chrztu;
- zeznania dwóch świadków obecnych podczas ceremonii chrztu;
- odpis aktu urodzenia osoby zainteresowanej;
- świadectwo ślubu rodziców zainteresowanego (jeśli to możliwe);
- inne dokumenty mogące potwierdzić fakt chrztu.
Zebrane dokumenty wraz ze stosownym pismem przewodnim proboszcz
kieruje do Kurii, skąd, jeśli fakt chrztu uzna się za mający
miejsce, otrzymuje polecenie spisania aktu chrztu osoby zainteresowanej.
Dokonuje się tego poprzez odpowiedni wpis do Księgi metryk zastępczych.
Od tej pory zaświadczenie o chrzcie może być wystawiane na podstawie
zapisu, dokonanego na polecenie Kurii diecezjalnej, w Księdze
metryk zastępczych parafii, do której zwrócił się ze swoją sprawą
zainteresowany.
Czym jest chrzest w rozumieniu prawa kanonicznego i co on nam
daje?
Kończąc artykuł mający na celu przypomnieć ustalenia prawne Kościoła
katolickiego w zakresie chrztu świętego, chciałbym zwrócić
uwagę na istotne sformułowania charakteryzujące ten sakrament.
Kodeks prawa kanonicznego w kan. 849 stwierdza: Chrzest, brama
sakramentów, konieczny do zbawienia przez rzeczywiste lub zamierzone
przyjęcie, który uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako
dzieci Boże i przez upodobnienie do Chrystusa niezniszczalnym
charakterem włącza ich do Kościoła, jest ważnie udzielony jedynie
przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej
formy słownej.
Chrzest jako "brama sakramentów" otwiera możliwość
skutecznego korzystania z następnych łask Bożych mogących spłynąć
tylko drogą sakramentalną. Co więcej, warunkuje on ważność innych
sakramentów. Ktoś, kto nie został ochrzczony, nie może ważnie
przyjąć: bierzmowania, Eucharystii, pokuty, namaszczenia chorych,
kapłaństwa czy małżeństwa - niezależnie od tego, po czyjej stronie
leży wina za brak chrztu (rodziców dziecka, samego zainteresowanego
czy przedstawiciela Kościoła, który z jakiegoś powodu odmówił
tego sakramentu lub udzielił go nieważnie). Rzeczywisty brak
chrztu pozbawia człowieka możliwości uczestniczenia w radościach
niebieskich. Prawodawca prócz rzeczywistego przyjęcia chrztu
wspomina również o zamiarze przyjęcia. Chodzi Mu o tzw. chrzest
z pragnienia, który określił w sposób przystępny Sobór Watykański
II: Ci, którzy bez własnej winy, nie znając Ewangelii Chrystusowej,
szczerym sercem szukają jednak Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia
poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć
wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej
do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie
doszli do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej,
wieść życie uczciwe (KK nr 16).
Chrzest uwalnia ludzi od grzechu pierworodnego i grzechów uczynkowych
tzn. tych wszystkich, które popełnił za swojego życia. Sprawia,
że konkretny człowiek prócz miana dziecka swoich rodziców nabywa
prawo nazywania się "dzieckiem Bożym" oraz wszystkie
związane z tym przywileje i obowiązki. Włącza ich tym samym do
Kościoła i tu, jak mówi Sobór: ... dzięki otrzymanemu znamieniu
przeznaczeni są do uczestnictwa w kulcie religii chrześcijańskiej,
i odrodzeni jako synowie Boży, zobowiązani są wyznawać przed
ludźmi wiarę, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła
(KK nr 11).
Aby chrzest był ważny, kandydat musi zostać obmyty w cieczy,
która nie budzi u nikogo wątpliwości co do tego, że jest wodą,
a także dokonujący tej czynności, posiadający intencję czynienia
tego co czyni Kościół, musi wypowiedzieć poprawnie formułę sakramentalną:
N., ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Jako podsumowanie próby odpowiedzi na pytanie: co nam daje chrzest?,
celowym będzie przytoczenie słów Katechizmu: Skutek chrztu lub
łaski chrzcielnej jest bardzo bogatą rzeczywistością. Obejmuje
ona: odpuszczenie grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów
osobistych, narodzenie do nowego życia, przez które człowiek
staje się przybranym synem Ojca, członkiem Chrystusa, świątynią
Ducha Świętego. Przez fakt przyjęcia tego sakramentu ochrzczony
jest włączony w Kościół, Ciało Chrystusa, i staje się uczestnikiem
kapłaństwa Chrystusa (KKK nr 1279).
Zakończenie
Chciałbym, aby przedstawione opracowanie było rodzajem informatora
o wymogach, jakie stawia Kościół kandydatom do chrztu, ich
rodzicom i chrzestnym. Ma ono również na celu wyjaśnienie zainteresowanym,
dlaczego duszpasterze stawiają właśnie takie, a nie inne wymagania
dotyczące udzielania tego sakramentu. Wynikają one przecież
z prawa kościelnego, a nie ich złej woli. Warto chyba jeszcze
dodać, że również dopuszczający do przyjęcia sakramentu chrztu
św. muszą kierować się zawsze wolą pokonania wszelkich trudności,
które utrudniają im podjęcie decyzji o udzieleniu chrztu. Przecież
dobro dziecka, włączenie go do Ludu Bożego, ma większe znaczenie
niż często skomplikowana sytuacja życiowa jego rodziców.
|